Co mierzymyCztery metody, każda o czym innym.
Każda metoda odpowiada na inne pytanie i każda ma granicę, za którą przestaje być wiarygodna. Dlatego zestawiamy je razem, a nie dobieramy jednego pod tezę.
Ścieżka wzroku
Które elementy ekranu zostały zauważone, w jakiej kolejności i po jakim czasie od wyświetlenia. Widać z tego, co użytkownik pomija bez czytania, gdzie wraca po potwierdzenie i które pola sprawdza wzrokiem, zanim ich dotknie.
Fiksacja nie znaczy zrozumienie. Wzrok może stać na komunikacie, którego użytkownik nie przyswoił, i to widać dopiero w zestawieniu z pozostałymi metodami.
Mimika
Kierunek reakcji i poziom zaangażowania w czasie, liczone z zapisu twarzy. Daje znacznik czasu dla zaskoczenia, dezorientacji i zniecierpliwienia, czyli dla momentów, których użytkownik po zadaniu zwykle nie potrafi wskazać.
Sam sygnał nie mówi, co reakcję wywołało. Przyczynę wskazuje dopiero nagranie ekranu w tej samej sekundzie i pytanie zadane po zadaniu.
EEG
Poziom koncentracji i wyciszenia w trakcie kolejnych kroków. Pokazuje, ile uwagi kosztuje dany etap procesu i w którym momencie użytkownik przestaje pracować nad zadaniem, choć wciąż patrzy w ekran.
Pomiar dotyczy stanu, nie miejsca. Nie wskaże pola ani przycisku, więc bez okulografii nie da się przypisać kosztu do konkretnego elementu interfejsu.
Wywiad pogłębiony
Rozmowa zaraz po zadaniu, przy świeżej pamięci, prowadzona wokół konkretnych momentów z nagrania. Stąd biorą się powody rezygnacji, oczekiwania wobec procesu i lista rzeczy, których w interfejsie zabrakło.
To deklaracja, więc podlega pamięci i uprzejmości. Użytkownik oceni formularz jako prosty i w tej samej rozmowie opisze krok, przy którym pomiar pokazał spadek koncentracji i reakcję negatywną.